DSC_2609a.jpg

Jestem Justyna - karp biznesu, który 5 lat temu założył firmę, żeby zrobić na złość tacie (że co, mam 21 lat i nie dam rady? Potrzymaj mi tylko browara!)
Nie odróżniam prawej od lewej, zawsze, ale to zawsze ubrudzę się jedzeniem, potknę, przewrócę czy wpadnę na słup. Jeśli podczas ślubu czy chrztu który fotografuję, usłyszysz głośne łupnięcie, to na 99% przywaliłam właśnie głową w ambonę. Mamę oszukasz, babcię oszukasz, ale swojej natury już nie. Nie ma szans.

Beczę z byle gówna, co było moim przekleństwem przez całe dzieciństwo, a teraz ogromną wrażliwość uważam za jedną z największych zalet - w końcu fotografia to taka trochę sztuka! Sporo łez kosztowało mnie nauczenie się mówienia głośno swojego zdania. Lubię czasem wbić tutaj kij w mrowisko i poruszać trudne tematy, mimo ryzyka, że ktoś postanowi za to wylać na mnie wiadro niezbyt przychylnych komentarzy.
Jestem matką dwóch totalnie nieplanowanych psów, które ktoś wypieprzył na ulicę jak śmieci, a ja je spotkałam i se wzięłam. Nic nie boli mnie tak bardzo jak krzywda tych, którzy nie mają możliwości w żaden sposób się przed nią obronić.

Fotografuję od 13 lat, a jako profesjonalna firma działam szósty rok. Prowadzę swoje studio w Kolnie. Wykonuję sesje zdjęciowe, reportaże a także zdjęcia ślubne.