Wybór pierwszego aparatu



Każdy fotograf na pewno wiele razy słyszał już to pytanie od bliższych lub dalszych znajomych: „jaki aparat na początek?”. Ja nigdy nie sypię wtedy nazwami konkretnych modeli, bo ten temat jest tak szeroki, że równie dobrze ktoś mógłby zapytać mnie „jak żyć?”. Nie zawsze mam czas przeprowadzić z kimś cały wywiad dotyczący jego przyszłego aparatu, bo wiem, że to zazwyczaj będzie bardzo długa rozmowa. Jest milion rzeczy, nad którymi trzeba zastanowić się nad zakupem (i wcale nie jest to tylko przejrzenie porównywarek cen w internecie). W tym wpisie przedstawię krok po kroku, na jakie pytania trzeba odpowiedzieć sobie przed zakupem aparatu


Najpierw podstawy


Lustrzanka składa się z dwóch niezależnych elementów: body (korpusu) i obiektywu. Obiektyw musi mieć tylko mocowanie odpowiednie do mocowania danej marki – obiektywy z mocowaniem Nikona będą pasować tylko do Nikonów, a Canona tylko do Canonów. Jest wiele firm, które produkują tylko obiektywy, a nie aparaty – wtedy każdy z tych obiektywów można kupić z dowolnym mocowaniem.


Krótki foto-słownik, przydatny przy późniejszym oglądaniu ofert w sklepach

body/korpus – aparat bez obiektywu

jasność/przysłona – liczba przy literze F, określająca do jakiego stopnia można otworzyć otwór przysłony. Im niższa liczba, tym więcej światła i lepsze rozmycie tła

mocowanie – miejsce gdzie obiektyw styka się z aparatem. Musi być dopasowane do konkretnej marki aparatu

ogniskowa – upraszczając, to zoom lub przybliżenie. Ma ona jednak także wpływ na obraz – niskie liczby to obiektywy szerokokątne, zniekształcające krawędzie – nie będzie to widoczne przy krajobrazach, ale przy fotografowaniu ludzi już tak. Najbardziej zbliżona do ludzkiego oka jest 50 mm.

stałka – obiektyw o stałej ogniskowej, np. 50 mm, 35 mm


Canon, czy Nikon? A może Sony?

Kiedy kupicie pierwszy aparat, każdy kolejny będzie najprawdopodobniej tej samej marki. Wszystko przez mocowania obiektywów: wystarczy zmienić korpus i można używać do niego wszystkich zebranych wcześniej obiektywów. Ja jestem Nikoniarzem. I nie ma w tym absolutnie żadnej głębszej filozofii o wyższości tej marki nad innymi. Po prostu będąc jeszcze nastolatką kupiłam akurat Nikona i przy tym zostałam. Jeżeli nie macie żadnych szybkich, ambitnych planów zostania mega profesjonalnym fotografem czy tym bardziej filmowcem, obojętnie co wybierzecie. Każda marka będzie miała bardzo podobne funkcje w tej samej grupie cenowej.


A oto 15-letnia ja z moim pierwszym aparatem. Służył mi przez 6 lat!



Nowy, czy używany?

W profesjonalnej fotografii polecałabym kupować tylko nowe body (i tylko takich używam). Mam wtedy pewność co do jego stanu technicznego i wiem, że nie zawiedzie mnie na zleceniu.Ale jeżeli potrzebujesz aparatu, którym będziesz fotografować własne dzieci lub robić sobie zdjęcia na Instagram, nie widzę nic złego w modelach używanych! To znakomity sposób na oszczędność, bo przeszukując ogłoszenia, można dorwać sprzęt w naprawdę niezłej cenie. Ja mój pierwszy aparat kupiłam nowy, ale gdybym teraz miała wybierać, raczej zdecydowałabym się wydać tyle samo na używany, za to z lepszymi parametrami. A co z ryzykiem, że używany może się popsuć? Przez moje 10 lat fotografowana zepsuł mi się tylko jeden raz jeden aparat. Nowy na gwarancji. Więc to żadna reguła

ZASADA NR 1: JEŻELI UŻYWASZ APARATU TYLKO NA WŁASNY UŻYTEK, NIE BÓJ SIĘ OSZCZĘDZAĆ, KUPUJĄC UŻYWANY


Czy opłaca się kupić zestaw?


A teraz temat, który bardzo często przejawia się pytaniach po tytułem „jaki aparat”. Wiele amatorskich modeli występuje od razu w zestawie z obiektywem. Sklep kusi wtedy niższą ceną za zestaw i chwali uniwersalność takiego obiektywu. Po prostu ideał na początek! Uważam, że osoby które kupią taki obiektyw, podzielą się później na dwie grupy: albo rzucą aparat w kąt, bo robi okropne zdjęcia, albo sprzedadzą taki obiektyw jeszcze szybciej niż go kupili (tak, to między innymi ja). Takie obiektywy najczęściej mają tak słabe parametry, że ich jedyną funkcją jest to, aby dołączony korpus zrobił JAKIEKOLWIEK zdjęcie. Zrobiłam szybki przegląd ofert na Allegro i próbowałam znaleźć zestaw droższego aparatu z obiektywem. Nie ma takich. Sądzę, że dla klientów, którzy kupują kolejny aparat, już z wyższej półki, jest to tak oczywiste, że sklepy nawet nie próbują czegoś takiego wcisnąć.

ZASADA NR 2: NIE KUPUJ „OKAZYJNYCH” KOMPLETÓW BODY + OBIEKTYW. Bo zapłacisz dwa razy


Lepsze tańsze body i droższy obiektyw, czy na odwrót?


Gdybym cofnęła się w czasie i miała jeszcze raz kupić swój pierwszy aparat, na pewno wzięłabym tańsze body, a droższy obiektyw. Dlaczego? W najniższej półce cenowej większość korpusów jest do siebie na tyle podobna jeśli chodzi o parametry, że początkujący pewnie nawet nie zauważy różnicy. Co innego obiektywy. Kiedy zamieniłam mój obiektyw „od wszystkiego” na typową portretową stałkę, przeniosłam się to totalnie innego fotograficznego świata! Dlatego zamiast skupiać się na korpusie, więcej uwagi (i pieniędzy) polecam polecić obiektywom

ZASADA NR 3: OBIEKTYW MA DUŻO WIĘKSZY WPŁYW WYGLĄD ZDJĘĆ NIŻ BODY



Do czego jest Ci potrzebny?


„Jak to do czego? Do robienia zdjęć!”. Niestety, to nie jest takie proste i aby nie być później rozczarowanym swoim zakupem, trzeba się nad tym dobrze zastanowić. To najważniejsze pytanie, jakie trzeba zadać sobie przed kupieniem aparatu. Jest bardzo dużo rodzajów fotografii i każdy z nich będzie wymagał innych parametrów sprzętu. Zrób sobie listę swoich fotograficznych tematów. Tylko jak najbardziej szczegółową, bez ogólników! To będzie świetna podstawa do dalszych, samodzielnych poszukiwań. O wiele łatwiej jest znaleźć w googlach konkretną odpowiedź na pytanie „dobry obiektyw do fotografowania dzieci w domu” niż „dobry obiektyw do plenerów” - to drugie zapytanie jest zbyt szerokie, bo nie wiadomo, czy będą to portrety w plenerze, czy maksymalne zbliżenia na dzikie zwierzęta

ZASADA NR 4: KONKRETNIE I BEZ OGÓLNIKÓW WYPISZ SOBIE, DO CZEGO CHCESZ UŻYWAĆ APARATU


Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego


Ten punkt pojawia się specjalnie jako drugi, gdyby na wcześniejsze pytanie ktoś dalej buntowniczo próbował odpowiedzieć, że do każdego typu fotografii po trochu. Oczywiście, można znaleźć komplety, które sprzedawca będzie reklamował jako uniwersalne. Ale mając niewielki budżet (a każdy ma taki przy kupnie pierwszego aparatu) dostanie się zestaw-kaczkę, czyli śpiewa, lata, pływa, nurkuje, biega, ale wszystko jej beznadziejnie wychodzi.

Dlaczego uważam, że takie „uniwersalne” połączenia są kiepskie?

Przykłady:

Mam 500 zł i chcę kupić używany obiektyw, którym będę mogła robić portrety z rozmytym tłem. Rezygnuję w takim razie z regulowanej ogniskowej, bo bez problemu mogę podejść lub odsunąć się od fotografowanej osoby. W zamian za to mogę wybrać bardzo jasny obiektyw, dzięki czemu uzyskam dokładnie takie rozmycie na jakim mi zależy.

Mam te same 500 zł, ale chciałabym używany obiektyw do portretów, fotografowania sportowych imprez z dużej odległości i szerokich krajobrazów. Kupuję uniwersalny do każdego rodzaju fotografii, dzięki czemu mam wiele funkcji, ale wszystkie słabej jakości: portrety nie mają tak rozmytego tła jak chciałam, a zdjęcia sportowe wychodzą za ciemne.

Mając mały budżet o wiele lepiej zdecydować się na jedną funkcję obiektywu, która będzie świetnej jakości, niż na 10, ale słabych!

ZASADA NR 5: KIEDY COŚ JEST TANIE I DO WSZYSTKIEGO, TO JEST DO NICZEGO


Podsumowanie


Jestem wielką zwolenniczką stwierdzenia, że to fotograf robi zdjęcie, a nie aparat. Dlatego wybierając pierwszy aparat nie ma totalnie sensu patrzeć na to, jakim sprzętem robi zdjęcia inny, doświadczony fotograf. Nawet jeśli wyda się kupę kasy, to i tak nie będzie się robić takich samych zdjęć jak on. Do nauki lepiej wybrać tańszy i dopasowany do siebie. Z czasem samodzielnie dojdziecie do tego, jakie dodatkowe elementy Waszego zestawu będą potrzebne do dalszego rozwoju. Albo zostaniecie przy pierwszym, który do domowej fotografii całkowicie wystarczy. I dzięki temu unikniecie przeinwestowania w sprzęt który okaże się dla kogoś totalnie bezużyteczny.




82 wyświetlenia
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon

© 2020 Justyna Kajko

Kolno, ul. 11 Listopada 15A

tel. 662 048 385

Zajrzyj na mój instagram